Powierzchnia słońca

Powierzchnia słońca nie jest równa ani jednolita, nie posiada też wszędzie jednakowego blasku. Przedstawmy sobie Ocean Atlantycki cały w płomieniach i przypuśćmy, że ocean ten przykrywa kulę 1.200.000 razy większą od naszej ziemi. Powierzchnia ta płynna, ruchoma, wzburzona przez fale będące w wiecznym ruchu, jest powierzchnią płynnego ognia. Fale jej, a raczej grzebyki tych fal oślepiają swą białością, tło zaś posiada mniej blasku. Gdy patrzymy przez teleskop na powierzchnię słońca, wydaje się nam ona złożona ze świecących ziem, ułożonych obok siebie na tle ciemniejszym. Wygląda to jak siatka, w której ziarneczkami są fale białego ognia, mające dwieście lub trzysta, a niekiedy po tysiąc, dwa tysiące i więcej kilometrów długości. W owej siatce dosyć często powstają plamy, ciemne otwory mniej lub więcej rozlegle, mające w średnicy od kilku tysięcy do stu i więcej tysięcy kilometrów.

Zwykłe plamy na słońcu widzialne są nawet przez najmniejsze lunety i wszyscy mogą je oglądać, należy tylko zaopatrzyć okular w szkło czarne lub niebieskie. Można również oglądać je rzucając obraz słońca na arkusz papieru trzymanego w pewnej odległości od szkła podmiotowego.

Gdy na słońcu są pokaźne plamy, obserwując je przez kilka dni, zauważyć możemy, iż zmieniają one miejsce. Unosi je ruch słońca, obracającego się w około siebie w przeciągu 26 dni. To wirowanie widzialnej powierzchni nie odbywa się jednakowo na całej kuli słonecznej: jest szybsze na równiku, słabnie w miarę szerokości geograficznej, co dowodzi także, iż powierzchnia kuli słonecznej nie jest skrzepła. Na równiku obrót jeden trwa 25 dni i 4 godziny; pod 15° szerokości wynosi 25 dni i 12 godz.; pod 25° wymaga 26 dni czasu; pod 38° 27 dni; a 28 dni pod 48°. Niepodobna było śledzić dalej za ruchem plam, gdyż powstają one zwykle wzdłuż dwóch pasów mniej lub więcej szerokich, ciągnących się z każdej strony równika, lecz teoretycznie wiemy, iż wirowanie słabnie stopniowo aż do biegunów co ostatecznie stwierdziła ostatnimi czasy analiza spektralna

Wskutek powyższego wirowania widzimy, jak plamy słoneczne ukazują się na wschodnim brzegu słońca, jak posuwają się stopniowo ku środkowemu południkowi, który dosięgają po siedmiu dniach, jak wreszcie wędrują dalej w kierunku zachodnim i znikają w przeciągu następnych siedmiu dni. W czternaście dni po owym zniknięciu plama ukazuje się znowu na wschodnim brzegu, jeżeli tylko w przeciągu tej przerwy nie została zniszczona, co pprzytrafia się najczęściej. W ogóle plamy słoneczne nie trwają dłużej nad kilka tygodni. Widziano jednak plamy trwające podczas czterech lub pięciu obrotów słonecznych. Pozorny obrót słońca odbywa się w przeciągu 27,5 dni, gdyż podczas trwania rzeczywistego obrotu, ziemia odbyła dokoła słońca mniej więcej czternastą część swego obrotu (roku), w tym samym kierunku, w jakim odbywa się obrót słońca, tak, iż obserwator stojący na ziemi, widzi plamę przez dłuższy czas niżby należało, gdyby ziemia była w spoczynku. Jest to różnica podobna do tej, jak zauważyliśmy między trwaniem dnia i obrotem ziemi. Podobną uwagę uczynimy także przy obrocie księżyca i trwaniu miesiąca księżycowego.